środa, 16 lutego 2011

Kora brzozy nie potrzebna.

Niemal w każdym poradniku czy stronie internetowej kora brzozy jest wymieniana jako idealny materiał na podpałkę. Nawet gdy leje kilka dni z rzędu cieniutkie płaty kory z brzozy pozostają suche. Wystarczy nazbierać garść i kilka pociągnięć krzesiwa spowoduje jej zapalenie. Ale co jeśli w pobliżu nie ma tego materiału?
Istnieją w przyrodzie inne naturalne i łatwopalne materiały np. suche trawy, ptasi puch czy pałki trzciny, jednak zimą gdy śnieg szczelnie wszystko przykrywa trudno znaleźć coś sensownego i dodatkowo nie mokrego.

Jest jednak bardzo prosty sposób na hubkę, którą można wykonać posiadając dostęp do jakiegokolwiek drewna. Musimy w tym celu znaleźć suchą gałąź o średnicy większej niż 2 cm. Jeśli przez długi okres pada to szukamy takich gałęzi w dolnych partiach drzew iglastych, w tamtym miejscu powinny one być uschnięte. Nadają się także złamane drzewa, gałęzie, które nie leżą bezpośrednio na ziemi. Gdyby nawet były wilgotne należy zeskrobać zewnętrzną korę aż uzyskamy całkowicie suche drewno. Następnie skrobiemy gałąź po całej jej długości ostrym nożem. Powstają w ten sposób bardzo cieniutkie wióry, które w prosty sposób odpalą nam się nawet od krzesiwa szwedzkiego. Kiedy zetrzemy pewną ilość materiału warto go schować do kieszeni, niech się suszy. Ja testowałem ten sposób na sośnie i działa idealnie, ale podejrzewam, że każde inne drzewo sprawdzi się równie dobrze. Najważniejsze to znaleźć suchą gałąź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz